Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na marsschool@wp.pl 501 160 344 Pawłowice ul. Zjednoczenia 37 Strumień ul. Cieszyńska 16

O założycielce

Witam Cię serdecznie!

Przede wszystkim, chciałabym Ci podziękować za to, że zdecydowałeś się odwiedzić moją stronę. To dla mnie bardzo duże wyróżnienie. Ponieważ bardzo chciałabym sprostać Twoim oczekiwaniom, stworzyłam wszechstronną ofertę, na bazie edukacji holistycznej, która jest szyta na miarę Twoich potrzeb.

więcej ...

Zanim jednak zdecydujesz się jaki kurs wybrać dla siebie lub swoich bliskich, chciałabym zaprosić Cię w podróż „po planecie Mars”, na której niezmiennie przebywam od 2007 r.

 

Dlaczego „na planecie” ?

Pozwól, że się przedstawię. Nazywam się Małgorzata Rajwa, z kolei nazwa szkoły powstała od moich inicjałów. Zanim jednak założyłam swoją wymarzoną szkołę Mar’s School (Margaret Agnes Rajwa's School) minęło sporo czasu i ogrom pracy, ale o tym za chwilę.

Z wykształcenia jestem anglistkom, metodykiem, specjalistą ds. nauczania. Moja ścieżka zawodowa obejmuje również medycynę holistyczną i w tym kierunku ukończyłam szkolenie I i II stopnia w ramach Bach International Education Programme akredytowanym przez dr Edward Bach Foundation, studia w zakresie medycyny holistycznej i doradztwa życiowego - THE NATURAL COLLEGE OF HOLISTIC MEDICINE (N.C.H.M., London) w 2012r. oraz kurs „Metodyka doskonalenia umiejętności interpersonalnych (UW, 2011). Jestem również dyplomowanym coachem (Certified Coach and IIC&M International Institute of Coaching& Mentoring, 2014r.)

Z racji tego, że zarówno język angielski jaki i medycyna holistyczna są dla mnie bardzo ważne, ponieważ stanowią jedną całość- stworzyłam jedyną w swoim rodzaju – holistyczną szkołę językową więcej ... będącą połączeniem moich wielkich pasji, które aktywnie realizuję w życiu.

Mam niezwykłe szczęście, że robię w życiu to, co kocham i to, co daje mi mnóstwo satysfakcji. Moja praca jest niezwykła, ponieważ po pierwsze czuję się w niej spełniona, a po drugie pozwala mi zmieniać życie ludzi na lepsze.

Prywatnie, moim największym osiągnięciem jest moja córeczka Zuzanka, która, jeżeli chodzi o język angielski jest moją najlepszą wizytówką tego, czym się zajmuję oraz co promuję. więcej ...

A jak zaczęła się moja podróż, która ma swoją kontynuację w Polsce..?

Hmm… Niegasnącą chęć rozwoju oraz podnoszenia swych kwalifikacji spowodowały, iż zapragnęłam czegoś więcej, zapragnęłam uczyć w angielskich szkołach i tam doskonalić swój warsztat, a także studiować w zakresie medycyny naturalnej i uczyć się od najlepszych. Gdy wiele lat temu, pełna zapału i optymizmu, po raz pierwszy wyjechałam do Anglii moje marzenia nie od razu stały się rzeczywistością. Aby bowiem uczyć w brytyjskich szkołach nie wystarczy dyplom polskiej uczelni i świetna znajomość języka. Droga jest dużo bardziej wyboista.

 

Dopiero dyplom nauczyciela wykwalifikowanego  (QTS - Qualified Teacher Status) z unikatowym numerem ewidencyjnym, uzyskany w Anglii, pozwala na wykonywanie zawodu - nauczyciel - w Wielkiej Brytanii. Do tego rok 2001 nie ułatwiał zadania. Przed przystąpieniem do Unii Europejskiej można było jedynie pomarzyć o pracy jako nauczyciel w Anglii. Gdy w 2004 roku Polska stała się nowym krajem członkowskim wyjechałam raz jeszcze walczyć o swoje marzenia. Tym razem się udało, to co było niemożliwe stało się realne. Jednakże potrzeba było wiele wysiłku, uporu oraz samozaparcia, aby cel stał się rzeczywistością. W konsekwencji,  zostałam jedną z pierwszych nauczycielek, które rozpoczęły karierę nauczyciela w Wielkiej Brytanii po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Uzyskałam upragniony dyplom (QTS, General Council for teaching, Birmingham) i tym samym zapoczątkowałam nowy nurt polskiej nauczycielki uczącej w Wielkiej Brytanii oraz dałam nadzieję innym polskim nauczycielom na zdobywanie nowych doświadczeń poza granicami swojego kraju. Warto nadmienić kilka słów o samym dyplomie. Ponieważ każdy (QTS) jest inny nie można odwołać się od raz przyznanego. To znaczy, iż niektóre dyplomy mogą pozwalać na nauczanie tylko jednego przedmiotu, np.: j.angielskiego w konkretnym rodzaju szkoły np.: szkole podstawowej. W moim wypadku (QTS) pozwala mi na nauczanie każdego przedmiotu we wszystkich szkołach, na każdym poziomie nauczania, począwszy od przedszkola a skończywszy na uniwersytecie. Jest to rzecz niezwykle nobilitująca.

W Anglii swe pierwsze kroki postawiłam w jednej z największych szkół języka angielskiego - ANGLO CONTINENTAL School of English, Bournemouth - gdzie uczyłam dzieci i dorosłych z całego świata. Pozostały mi niezapomniane doświadczenia w pracy z wieloma nacjami i kulturami. Miałam studentów z Hiszpanii, Rosji, Francji, Japonii, Emiratów Arabskich, Brazylii i wielu innych państw z prawie wszystkich kontynentów. Niewiele jest narodowości, których nie uczyłam. Zderzenie tylu narodowości w jednej szkole pozostawia wrażenia do końca życia...To tam podczas wielu dodatkowych szkoleń i konferencji zgłębiałam najnowocześniejsze tajniki nauczania oraz otrzymałam pełne przygotowanie do nauczania języka angielskiego jako języka drugiego (ESL - English as a Second Language). Tam również zakochałam się w metodzie ON i OFF book'a, która dzięki swej prostocie i cudownej konstrukcji pozwala nauczyć się języka w bardzo szybkim czasie! Jednakże praca w szkole językowej nie ogranicza się jedynie do nauczania języka. Pociąga za sobą wiele dodatkowych funkcji i obowiązków. Jest równie fascynująca, co odpowiedzialna. Nauczyciel musi być także świetnym przewodnikiem turystycznym, ponieważ szkoła organizuje wycieczki do różnych miejsc w całej Anglii. Na swoim koncie mam wiele niezapomnianych wycieczek, m.in. doskonale znam Londyn, Porthsmouth, Bath i wiele innych miejsc.

Wielka Brytania to dostąp do wspaniale wyposażonych bibliotek i literatury z całego świata. Bournemouth, West Cliff, to właśnie tutaj znajduje się moja ulubiona biblioteka, w której spędzałam każdą wolną chwilę na zgłębianiu swojej drugiej pasji - medycyny holistycznej. To właśnie tam wysiadywałam dziesiątki godzin wertując coraz to nowsze książki z zakresu psychologii, psychoterapii oraz doradztwa życiowego. Szczególnie bliska stała się jej Terapia dr Bacha, która zakłada, iż lecząc chorego człowieka trzeba uwzględnić wszystkie aspekty jego życia - fizyczny, duchowy, mentalny i emocjonalny. Aby skutecznie wyleczyć, trzeba potraktować go całościowo. Nie można skupić się tylko na jednym aspekcie, ponieważ każdy z nich jest ze sobą ściśle powiązany. Nie należy leczyć tylko symptomów, lecz sięgać dużo głębiej, do powodów. Tylko wtedy można mówić o wyleczeniu, a nie zaleczeniu.

 

TAK SAMO JEST Z UCZENIEM. Problemy w przyswajaniu wiedzy, czy niechęć do nauki nigdy nie są problemem samym w sobie (choć tak to wygląda), ale są wynikiem głębokich zmian na wielowymiarowej płaszczyźnie. Aby skutecznie nauczyć trzeba traktować każdą osobę z osobna, biorąc pod uwagę jak najwięcej szczegółów, które mogą mieć wpływ na jakość i tempo nauczania. Tylko takie podejście gwarantuje sukces i pozwala zaszczepić pasję do nauki w ogóle. Nowatorską wiedzę wykorzystywałam w nauczaniu, która spotkała się z ogromnym zainteresowaniem i uznaniem. Dla swoich uczniów stałam się nie tyle nauczycielką, co charyzmatycznym liderem, osobą, która dzięki swojej osobowości i sile przebicia potrafiła zjednywać sobie ludzi w każdym wieku i na każdej szerokości geograficznej.

Kolejna szkoła, w której zatrzymałam się na dłużej to średnia szkoła państwowa o profilu sportowym - PORCHESTER SPORTS COLLEGE, Bournemouth. Tu już praca polegała na uczeniu i przygotowaniu do GCSE (odpowiednik naszej matury) wyłącznie uczniów ostatniej, 11 klasy. Praca stanowiła o tyle wyższe wyzwanie, iż polegała na wykładaniu trzech przedmiotów: angielskiego, matematyki oraz przyrody (to połączenie fizyki, chemii i biologii w jednym). Współpracowałam z najlepszymi specjalistami w swoim fachu (Head of English, Head of Maths i Head of Science, to jest dyrektorami na wydziałach anglistyki, matematyki i przyrody), którzy zawsze służyli mi radą i pomocą, a także inspirowali do nowych projektów. Ze względu na swoją wiedzę psychologiczną prowadziłam dodatkowo zajęcia dla tzw. "trudnej młodzieży" (ADHD, problemy emocjonalne, alkohol, molestowanie seksualne, narkotyki), cieszące się ogromną popularnością. Niezliczone są godziny, które poświęciłam na głębokie rozmowy z młodzieżą najbardziej potrzebującą. W wielu przypadkach okazywały się wręcz zbawienne i pozwalały młodym ludziom na nowo uwierzyć w siebie i swoje możliwości, a także na pomyślne ukończenie szkoły.

Z tak bogatym zapleczem i ogromem nowej wiedzy wyruszyłam w kierunku północy, zamieszkując w niewielkim miasteczku Potton, blisko Bedford. W międzyczasie rozpoczęłam studia w zakresie medycyny holistycznej i doradztwa życiowego - THE NATURAL COLLEGE OF HOLISTIC MEDICINE (N.C.H.M., London), które ukończyłam w 2012r. Poznawałam najnowsze kierunki psychologii, programowanie neurolingwistyczne (NLP), różnorodne metody rozwoju osobowości takie jak medytacja, rebirthing, hipnoza czy pulsing. Niedługo później otrzymałam propozycję pracy w elitarnej szkole tzn. MIDDLE SCHOOL, która jest połączeniem szkoły podstawowej ze średnią. Szkoły tego typu prezentują wysoki poziom nauczania i cieszą się szacunkiem i uznaniem. Dlatego też praca w tej szkole była dla mnie ogromnym wyróżnieniem i uwieńczeniem dotychczasowego dorobku. W Sandye Place Middle School, Sandy, otrzymałam posadę nauczyciela języka angielskiego (jako języka pierwszego) i psychologii (P.S.H.E. - Personal, Social, Health Education) oraz zostałam wychowawczynią 5-go roku, dzieci, które na zawsze zostaną w mojej pamięci. Ucząc swoje dwa ulubione przedmioty mogłam w pełni spełnić się jako nauczycielka w Wielkiej Brytanii, tym bardziej, iż zaczęłam czynnie pracować na tablicach interaktywnych, które okazały się nieocenioną pomocą w prowadzeniu wszelkiego rodzaju lekcji, wykładów itp. Tablice interaktywne stanowią nową technologię na miarę XXI wieku, nieodzowną do prezentacji materiałów multimedialnych. Urządzenie, które początkowo budziło moje mieszane uczucia, w krótkim czasie stało się moim największym przyjacielem. Praca na takiej tablicy pobudza uczniów do aktywności, drastycznie zwiększając efektywność nauczania. Postanowiłam, że po powrocie do Polski w mojej szkole na pewno będą takie tablice i że jest to tylko kwestią czasu.

 

Gdy w grudniu 2006 postanowiłam wrócić do kraju, wiedziałam dokładnie co będzie moim następnym wyzwaniem. Po wielu latach poszukiwań i nauki od wybitnych specjalistów w marcu 2007 otworzyłam jedyną w swoim rodzaju holistyczną szkołę języka angielskiego - MAR 'S School - z nieziemską pasją nauczania. Czułam, że to właśnie w Polsce jestem bardziej potrzebna i że to właśnie tu muszę podzielić się nową wiedzą i doświadczeniem. I choć dalej utrzymuję ciepłe kontakty ze swoimi angielskimi kolegami, wciąż z nimi współpracując, wiem, że to była właściwa decyzja. Od tego czasu przebywam na "planecie Mars" w Strumieniu i Pawłowicach inspirując swoich kursantów do nauki języka angielskiego i nie tylko...

Ps. Dotrzymałam słowa, dziś każda sala jest wyposażona w taką tablicę, tylko lepszą, w końcu mamy 2016 rok